Miliony pytań

You are not who you are, you are only what other people think of you. Fishism

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!
Kobieta dla mężczyzny jest zaproszeniem do szczęscia, ale jeśli on tego szczęścia sam nie doceni, to nie ma szans na dobre zycie, nie ma szans na tą prawdziwą miłość. Powoli jednak los zaczyna się do mnie uśmiechać, walczę o każdą chwilę szczęścia, zmieniam wszystko uśmiechem. I obym nie zatraciła swojej siły.

Nowe, piękne życie - szkoda czasu na komputer, więc blog musi odpocząć... Co mogę powiedzieć teraz? Pracujmy nad własnym "ja", bo to najpiękniejsze i najlepsze co możemy sobie dać!!!

Wesołych Świąt i oby Wasze i moje całe życie było takie, jak ten przemijający grudzień.


19.12.2011 o godz. 23:49

i stalo sie - zalamanie... chyba juz nic nie bedzie takie jak dawniej.
Tagi: ...
29.11.2011 o godz. 23:42
Brak czasu na pisanie - uznaję to tym razem za dobrą oznakę. Mam dużo, dużo tematów w głowie i kiedy tylko znajdę spokojniejszą chwilę blog zapełni się tysiącem słów. Tymczasem wpadłam, by zaprosić Was do kina na Listy do M. - warto i... dobranoc :)


Tagi: na szybko
27.11.2011 o godz. 01:18
"Charakterystyka systemu finansowego oświaty w Polsce i optymalizacja gospodarki finansowej podmiotów"


Systemowe regionalne projekty edukacyjne.
Współfinansowane są ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki. Szereg działań w projektach skierowanych jest do nauczycieli i kadry zarządzającej oświatą. Tylko wspólne działanie wszystkich podmiotów odpowiedzialnych za oświatę stwarza szansę na podniesienie jakości edukacji i wypracowanie trwałych rozwiązań systemowych w każdym regionie.

Zarzuty ZNP w sprawie ostatnich zmian w ustawie o systemie oświaty.
W kwietniu tego roku ZNP kategorycznie sprzeciwił się zmianom, jakie wniosła do edukacji była minister Katarzyna Hall. Głosy związkowców negowały likwidowanie placówek tylko i wyłącznie z przyczyn ekonomicznych, bez uwzględnienia dobra dziecka i potrzeb lokalnej społeczności. Sprzeciwiono się również komercjalizacji oświaty, która sprzyja rynkowemu nastawieniu wobec wiedzy i szkodzi przyszłym pokoleniom młodych Polaków - chodziło głownie o projektowanych zapisach regulacji ustawowej, umożliwiających jednostkom samorządu terytorialnego nieograniczone zlecanie zadań oświatowych organizacjom pozarządowym lub innym podmiotom. Tworzenie specjalnych klas dla „lepszych” uczniów, system egzaminów zewnętrznych i oddawanie szkół publicznych w ręce fundacji i stowarzyszeń. Decyzje o fundamentalnych zmianach w sposobie wykonywania zadań edukacyjnych przez tysiące instytucji systemu oświaty, a w konsekwencji skutkujące zmianami w warunkach edukacji i wychowania milionów polskich uczniów, organy państwa odpowiedzialne za polską szkołę powinny podejmować tylko pod warunkiem, że decyzje te zapewnią pożądaną przez polskie społeczeństwo korzyść jakościową. Należy pamiętać o tym, że nie każda zmiana ma swoją wartość dodaną, zwłaszcza, jeśli mając charakter eksperymentalny, jest przeprowadzana na żywym organizmie.

Spór o płace nauczycieli.
Jeszcze jedną silną grupą zawodową cieszącą się znacznymi przywilejami są nauczyciele. Mimo mizerii finansów publicznych dzięki związkom zawodowym 665-tysięczna rzesza pedagogów zdołała zapewnić sobie w tym roku wzrost pensji o 7 proc. (1 września weszły w życie nowe minimalne stawki wynagrodzenia zasadniczego w tym zawodzie). Co więcej w projekcie budżetu na 2012 r. przewidziana jest podwyżka wynagrodzeń nauczycieli o 3,8 proc. począwszy od 1 września
To jednak nie wszystko, bo główne przywileje zawodowe wynikają z zapisów w Karcie Nauczyciela, dokumencie, który reguluje prawa i obowiązki nauczycieli i jest nadrzędny w stosunku do Kodeksu pracy. Zgodnie z nią, oprócz wynagrodzenia zasadniczego nauczycielom przysługują dodatki za: wysługę lat, motywacyjne, funkcyjne, za szkodliwe warunki pracy, mieszkaniowe oraz za pracę na wsi i w miastach poniżej 5 tys. mieszkańców. Po otrzymaniu stopnia nauczyciela kontraktowego belfer może starać się też o przyznanie zasiłku na zagospodarowanie. Może liczyć też na 13 pensję.

Głosy o zmiany w finansowaniu oświaty.
Zarząd Związku Miast Polskich chce zmianlegislacyjnych w sprawie finansowania oświaty w samorządach. Samorządowcy chcą, żeby pracownicy oświaty, w tym nauczyciele, opłacani byli z budżetu państwa, a samorządy finansowały utrzymanie placówek.Zdaniem samorządowców niedoszacowanie przez budżet centralny wysokości subwencji oświatowej powoduje zaniedbania w innych dziedzinach finansowanych przez samorząd, np. modernizacji i utrzymaniu dróg lokalnych, pomocy społecznej czy kulturze.Komisja Małych Miast wnioskuje za pośrednictwem zarządu ZMP do Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego o podjęcie inicjatywy legislacyjnej, wwyniku której uposażenie pracowników oświaty, w tym w szczególności nauczycieli, obciążałoby budżet państwa, a utrzymanie bazy oświatowej budżety samorządów.
- Takie rozwiązanie prawne spowoduje jasny i klarowny sposób finansowania oświaty - głosi stanowisko Komisji Małych Miast ZMP.




Małe coś, na które mam wkurzającą ochotę... znalezione na widzialas.to
Tagi: uczelnia
22.11.2011 o godz. 00:28
"Charakterystyka systemu finansowego oświaty w Polsce i optymalizacja gospodarki finansowej podmiotów"


System oświaty w Polsce obejmuje następujące szkoły i placówki:
• przedszkola,
• szkoły podstawowe gimnazja ponadgimnazjalne artystyczne,
• placówki oświatowo-wychowawcze,
• placówki kształcenia ustawicznego,
• placówki artystyczne,
• poradnie psychologiczno-pedagogiczne,
• młodzieżowe ośrodki wychowawcze,
• zakłady kształcenia i placówki doskonalenia nauczycieli,
• biblioteki pedagogiczne,
• kolegia pracowników służb społecznych.

W świetle prawa szkoły i placówki nazywane są jednostkami budżetowymi. Pozwólcie, że przypomnę definicję za Andrzejem Wernikiem - „Jednostki budżetowe – niemające osobowości prawnej jednostki organizacyjne, wykonujące swoje działania na zasadach niekomercyjnych, których wydatki w całości są pokrywane z odpowiedniego budżetu. Jednostki te realizują zadania pociągające za sobą różnego rodzaju wydatki”.

Odpowiedzialnymi za działalność w zakresie spraw finansowych jest organ prowadzący szkołę lub placówkę, więc nie tylko minister (obecnie Krystyna Szumilas), jednostka samorządu terytorialnego, ale też inne osoby fizyczne i prawne. Prawidłowość dysponowania środkami przyznanymi z budżetu lub pozyskanymi z innych źródeł,a także gospodarowanie mieniem regulują przepisy.

Bezpośrednio odpowiedzialnym za prawidłowe wykorzystanie środków określonych w planie finansowym szkoły lub placówki jest dyrektor, może on również organizować administracyjną, finansową i gospodarczą obsługę szkoły lub placówki. Może, ponieważ przy gminach istnieją BOSS-y - jednostki budżetowe powołane do wykonywania wymienionych przeze mnie wcześniej zadań w oparciu o działalność szkół publicznych. W planie finansowym jednostki te są zobowiązane, aby zapewnić bieżącą obsługę finansową podmiotów pracujących, jak najlepsze warunki pracy, wykonywać bieżące remonty, zaopatrywać w środki dydaktyczne. Środki niezbędne na realizację zadań oświatowych zagwarantowane są w dochodach jednostek
samorządu terytorialnego.

Finansowe i gospodarcze cele oświaty:
• możliwość uzupełniania przez osoby dorosłe wykształcenia ogólnego, zdobywania lub zmiany kwalifikacji zawodowych i specjalistycznych;
• zmniejszanie różnic w warunkach kształcenia, wychowania i opieki między poszczególnymi regionami kraju, a zwłaszcza ośrodkami wielkomiejskimi i wiejskimi;
• upowszechnianie wśród dzieci i młodzieży wiedzy o zasadach zrównoważonego rozwoju oraz kształtowanie postaw sprzyjających jego wdrażaniu w skali lokalnej, krajowej i globalne;
• kształtowanie u uczniów postaw przedsiębiorczości sprzyjających aktywnemu uczestnictwu w życiu gospodarczym.


znalezione na widzialas.to/szpileczki.com
Tagi: uczelnia
21.11.2011 o godz. 23:20
"Charakterystyka systemu finansowego oświaty w Polsce i optymalizacja gospodarki finansowej podmiotów"


Zgłębiając naukę finansów, poznaje się pewne mechanizmy stymulujące życie gospodarcze w Polsce. Jednym z ważnych aspektów działań publicznych jest ujęcie systemu oświaty stricte pod względem finansowym. W celu scharakteryzowania problemy ustalony został plan porządkowy:

Wstęp to ramowe ujęcie pojęcia oświaty, ukazanie podmiotów bezpośrednio odpowiedzialnych za jakość i sposób finansowania problemu.

Kolejno przedstawiony schemat przyznawania przez państwo ekwiwalentów pieniężnych poszczególnym jednostkom pomoże rozwinąć temat otrzymywanych subwencji.

Sposoby optymalizacji gospodarki finansowej podmiotów przedstawione zostaną na tle aktualnych wydarzeń, z punktu widzenia różnych jednostek.

Dodatkowo, poruszony zostanie temat wyrównywania szans na obszarach ubogich, czyli ratowanie jednostek budżetowych zagrożonych likwidacją.


znalezione na widzialas.to/szpileczki.com
Tagi: uczelnia
21.11.2011 o godz. 22:52

...

Mimo moich starań, wciąż mam zbyt wiele wad... Nie chce tak, a jednak trzymam się czasem beznadziejnie. Pragnę być lepsza, chcę się zmieniać a jednak mam tyle beznadziejnych wad... Mam nadzieje, ze jutro już będzie lepiej ze mną, bo zbyt pracowite dni tym razem nie wypływają dobrze na moją psychikę... Coraz częściej mam ochotę wrócić do papierosów i powstrzymuje mnie przed tym tylko zakaz niepalenia publicznie...

znalezione na widzialas.to/szpileczki.com
21.11.2011 o godz. 22:10
Teraźniejszość mnie troszkę deprymuje - za oknem deszcz, w sercu pusto, zmarznięte stopy ogrzewa kaloryfer. I tylko sny nawiedza ten, o którym wolałabym zapomnieć... Ale tak kończą się nierozwiązane sprawy - chociaż nie mówisz i nie myślisz, psychika swoje wie. Z głębi siebie nie da wyrzucić się zbyt szybko pewnych zdarzeń. Nie da się ogarnąć wątpliwości, nawet gdy je rozum odrzuca one tkwią nieustająco...

Pracy mam dużo, szczególnie na uczelni. Dziury w czasie zalepiam sesjami z przyjaciółką, niełatwo jednak jest być terapeutką bliskich. Chociaż rwiesz się do pomocy, rozum ma na wszystko inne spojrzenie - każdy na siebie musi zapracować sam, nie ma szans byś opierając się na doświadczeniu innych był spełniony i czuł swoją wartość. Nie na tym bliskość polega, żeby wymądrzać się radami z własnego życia - może jakbym miała już dziesiątki lat na koncie, nie bałabym się. Życie póki co zaskakuje i wiele bólu sprawiło mi dojście do pewnych wniosków, ale są moje. I jest coraz lepiej, łatwiej, chociaż niejedno zaskakujące rozczarowanie przede mną. Nigdy nie miałam silnej woli, a jednak coraz łatwiej mi przychodzi realizowanie tego, co istotne. Konkretne wnioski nie leżą na ulicy, podane na tacy nie smakują tak samo jak wypracowane własnym umysłem poglądy.

Mogłabym przecież w wieku 20 lat uchodzić za zgorzkniała i samotną, miałam takie momenty. A jednak dobre życie nie boli. Ananas czy jabłko - ważne, że twoje. Czasem boję się o swoją psychikę, ale żyjąc tu i teraz nabieram wewnętrznej siły. Ja tez wiele rzeczy nie umiem, ale biorę się za życie małymi krokami i wszystko jakoś leci. Nie mam motywacji do działań, ale dzień za dniem i ani się obejrzę, a będę miala pierwsze sukcesy na koncie. Grunt to być w tym wszystkim świadomym siebie i nie rozczulać się nad własnym "ja". Najłatwiej jest zwalić wszystko na otoczenie i na trudne czasy. Ale niestety, życie przeżyć jakoś musisz więc bierz tyłek do roboty i chociaż może być ciężko, może boleć to jednak warto walczyć o siebie. Parę rad na siebie znalazłam na ulicy, parę osób mi pomogło też, ale jednak najwięcej pracuje nad sobą - chociaż jestem naprawdę leniwa... "Najlepsza inwestycja w życie jestes Ty sama i dopoki tego nie zrozumiesz to zawsze bedziesz miala takie zalamania gdy cos pojdzie nie tak..." - wczorajsze moje słowa, ale no cholera rację mam. Pewne rzeczy musimy zawdzięczać jedynie sobie, swoim nerwom. Kiedy zakładałam bloga, jakaś laska pytała: "po co chcesz zmieniać siebie? pracować nad sobą?". Po to kochana, żeby nie przewalić swojego życia.

Jestem cholernie ciekawa, jak moje dzisiejsze myślenie zweryfikuje życie. Nie chciałabym nigdy zgubić wartości siebie, nad którą pracuję. Z pustą kieszenią, bez światowej klasy terapeuty. Na razie jest dobrze i oby tak dalej było i u mnie, i u Was.


znalezione na widzialas.to/szpileczki.com
19.11.2011 o godz. 22:50
Aktywne, pracowite dnie i chociaż czegoś mi brakuje, czas szybko mija i łagodzi chwile... Nie mam sił na pisanie, chociaż myśli tlą się gdzieś w głowie niewielkim płomieniem, palą i przenikają nerwy - podaruję...

youtube.com
Tagi: humor
19.11.2011 o godz. 00:30
...ale niestety - patrzę i nie wierzę. Nie wiem czy to głupota czy dziecinada, ale... dziwie się cholernie w jak szybkim tempie normalny człowiek staje się osłem i zapomina o elementarnych zasadach kultury i dobrego wychowania. Zero dziękuję za wspólny czas i zaufanie, zero przepraszam. Silny dysonans, ale na szczęście nie boli - bardziej wkurza. Dawno nie byłam tak wściekła, nienawidzę niedokończonych spraw, szczególnie jeśli mam jak najlepsze intencje - pozostać w tych wszystkich śmieciach w miarę rozsądnym człowiekiem.
zdjęcie znalezione na widzialas.to/szpileczki.com
fe491e0ef45c4c80d06d44059cae6ece.jpg
Tagi: we dwoje
13.11.2011 o godz. 20:16
Przy okazji oglądania nowego filmu Allena pisałam, jak bardzo mocno działa na mnie klimat Młodej Polski. Wczoraj z półki mojej mamy wyciagnełam jedną z ulubionych (obok "Szewców") książek Witkacego - "Pożegnanie jesieni". Powieść jest kompilacją zdarzeń, które o modernizmie mówią wszystko - katastrofizm, erotyka, brawura, dekadentyzm, a przy tym polityka i filozofia... Formistyczna deformacja kształtów ówczesnego, realnego świata intryguje nawet współczesnego czytelnika. Na podstawie powieści Pożegnanie jesieni powstał film fabularny Mariusza Trelińskiego o tym samym tytule, niestety, nie miałam okazji obejrzeć... Książka jest w sam raz na samotny wieczór, a dla tych, którym czytanie nie sprawia przyjemności - polecam sztukę "Bal stulecia", opiszę ją niedługo. :)

11.11.2011 o godz. 18:11
Blog uzyskał już ponad 10 tys wejść! Dziękuję - widocznie to, co piszę, może zaciekawić. :) U mnie w porządku, chociaż wiele smutnego niespodziewanie się wydarzyło, jestem dzielna i jednak wciąż silna psychicznie. Po bardzo dziwnym tygodniu, końcu mam chwilę wolnego dla siebie i nawet ucieszyłabym się - gdyby nie to, że znów złapała mnie grypa. Mam nadzieję, że stanę niedługo na nogi i blog znów zakwitnie regularnymi wpisami...



2609-371d534a019e326951ce2e5c439ff1c7.jpg
Tagi: u mnie...
05.11.2011 o godz. 20:38
Obok tej kobiety nie można przejść obojętnie. Iris Apfel to ekscentryczna starsza pani z Nowego Yorku (z grzeczności o wieku nie wspomnę), która znakomicie odnajduje się w świecie mody. I chociaż świat ten jest paskudny i pełen przekrętów - podchodzi do niego z zadziwiająco ciepłym humorem. Jak twierdzi - zawsze kupuje ubrania po cenach znacznie niższych niż na businesswoman przystało, wedle hasła "gustu nie da się kupić za pieniądze". A jeśli ubrania nie będą pasować... najwyżej można przerobić je na poduszki. Projekty tej pani są jednak na tyle oszałamiające, że niejednokrotnie wypożyczano je na spektakle prosto z wieszaków. Zresztą, same spójrzcie.




01.11.2011 o godz. 16:35
Zanim zagłębię się w zarządzanie inwestycjami, przedstawię moje dzisiejsze, smakowite odkrycie... Zapragnęłam porządnej kawy - i znalazłam. Nie odrzuca gorzkawą czernią, kusi delikatnymi ziarnami i słodkim aromatem... Nowa wersja Tchibo, Espresso Milano Style. Skusiła mnie nie tylko promocja (zamiast 20 - 10 zł w Almie), ale obietnica owocowego posmaku i nuty gorzkiej czekolady... Nie rozczarowałam się. I mimo, że zostałam pozbawiona ekspresu, zaparzona wrzątkiem skutecznie zaspakaja moje pragnienia... A może jednak nie, czuję że za chwilę sięgnę po kolejną filiżankę. :)
Bez tytułu.jpg
20.10.2011 o godz. 18:30
Zastanawiałyście się drogie panie jak zaskoczyć mężczyznę w kuchni i trafić szybko do łóżka? :) Wpadłam na trop kolejnej nowości, tym razem eleganckich aczkolwiek wyjątkowo śmiesznych fartuchów kuchennych, przedstawianych nawet w Pytaniu na śniadanie... Dlaczego śmiesznych? Mają urocze nazwy - "Borys wzywa kominiarza", "Beatrice lubi szczupaki jeść, nie łowić", "Carla gotuje najlepiej", "Lukrecja zapomniała po co jechała, gdy zobaczyła te szpilki".


Chociaż nie każdy fartuch wygląda ładnie, szczególnie te dla mężczyzn wyglądają jak niekoniecznie śnieżnobiałe szmatki, kobiety z ładną figurą mogą zdziałać dużo. Te kobiece wyglądają na wyjściowe sukienki, tyle że z tyłu praktycznie nie mają nic, oprócz wiązań. Fartuszki porażają też nie tylko wiązaniami - uderza do głowy również cena. Za drapowany, z lekka przybrudzony kawałek materiału - 270 zł. Uroczo :)
Tagi: moda we dwoje
19.10.2011 o godz. 20:21
Mało czasu na pisanie, ale inspiracje siedzą w mojej głowie i domagają się ujścia, wiec proszę bardzo, koję swoje pragnienia...

Chociaż październik jako miesiąc wspierania walki z rakiem piersi powinien przejść pod znakiem różu i nawet kubki w KFC mają ten kolor, ja obnoszę się głównie z fioletem i brązami, tak bardziej pod jesień niż pod kampanie anty. Na ta chwilę wpadły mi w oczka interesujące, aczkolwiek nie różowe... portfele. Więc pokaże je a w najbliższym czasie moje milczenie nadrobię bardziej unormowanymi postami :)

Chociaż nie miałabym serca zamienić na nie mój portfel z Indian Szopu, cieszą oko. Wykonane z papieru, folii i tworzywa sztucznego, wydają się technicznym bublem, ale podobno są elastyczne (rozszerzają się w zależności od tego, ile gotówki włożymy) i wytrzymałe, poza tym - te wzory... Chociaż mało kobiece, na niezobowiązujący prezent całkiem sympatyczne :)

I powiem szczerze, że ładne i nietypowe wcale nie musi oznaczać drogie. Można je również otrzymać za free, za dobrą inwencję - w ramach konkursu...
Tagi: finanse moda
19.10.2011 o godz. 18:18
Za oknem deszcz, a ja grzeje się przy czerwonej herbacie i (nareszcie!) włączonym grzejniku. Grypa uziemiła mnie na dobre, a co lepsze - totalnie ogłupiła. Nie rozumiem, jak mogłam zerwać się o 7 rano na zajęcia - spojrzałam źle na plan. Mam nadzieję, że takich wtop będę miała jak najmniej i w końcu ogarnę się jakoś. :)

Zmotywowana do pracy, coraz poważniej zastanawiam się nad swoją przyszłością. To w końcu jedynie ode mnie zależy, jak będzie wyglądało moje dalsze życie. Finansiści marzą o pracy w dobrze płatnej korporacji, a okazuje się, że te wszystkie korporacje są wytłumione przez mikroprzedsiębiorstwa. I chociaż to małe przedsiębiorstwa są motorem napędzającym gospodarkę, praca w korporacji skutecznie mobilizuje do działania, uodparnia na stres, uczy skuteczności i szacunku do pracy. Sporo wymienionych cech już mam, potrzebuję najbardziej twardej skóry i luzu. Nie sądzę bym była w stanie poświęcić parę lat na tak czasochłonne doświadczenie... Bardzo chciałabym być dla siebie żeglarzem, sterem i okrętem. Nie popadać w rutynę, nie męczyć się, nie wypalić się nigdy. Pewna osoba powiedziała mi dziś: "innowacyjne myślenie". Innowacyjne? Śmieszne... Raczej - naturalne.

Największy błąd młodych? Kiedy opierają pierwszy biznes na kredycie. Żyjemy w czasach, gdzie pół roku ciężkiej, bo ciężkiej, ale opłacalnej pracy za granicą daje szansę nagromadzenia kapitału na start. W razie niepowodzenia, nie stajemy się bankrutami - wychodzimy na zero. Pozytywne myślenie swoją drogą, ale długi na początek - samobójstwem.

Dlaczego to piszę? Być może to oczywiste, ale ja nie mam zamiaru gubić swoich myśli. A przy kubku dobrej herbaty myśli się przecież lepiej.
2105-79da821c4b72264526fa37bd8546806a.jpg
10.10.2011 o godz. 18:29
Nie mogę powiedzieć, że ostatnie dni działają na mnie inspirująco... Wszystkie pokłady energii gromadzą się w najdalszych komórkach mojego ciała i nie chcą uwolnić się na zewnątrz. Dziwnie spokojna, zadziwiająco opanowana... czy to upragniony dystans, czy jesienne zmęczenie?

Na tę chwilę dużą ilością aspiryny, scorbolamidu i naparami z fervexu walczę z grypą i przerażającym zimnem. Trzy dni z rzędu temperatura musi osiągnąć poniżej 10 stopni, żeby włączyć ogrzewanie... Bardzo komfortowy warunek dla grypowców, nie ma co. Bije więc rekordy leżenia i spania. Zasypiam o pierwszej w piątek, by obudzić się ostatecznie o szesnastej w sobotę...

Mimo wszystko, troszkę brak mi ambicji. Godzinami oglądałabym kulinarne programy od Nigelli zaczynając, kończąc na Gesler. Umysłową ucztą był jedynie film Almodovara - Drżące ciało. Polecam, przyjemne (jakby nie było) kobiece kino. Pedro był wspaniałym obserwatorem i przyjacielem kobiet głównie ze względu na drzemiące w nim pokłady homoseksualizmu... Ciągle też czytam Grę anioła, Zafon wie jak usidlić czytelnika...

No cóż, czas spać - mam zajęcia od 7.00... Dobranoc wszystkim i życzę (większej niż moja) odporności na jesień.
1854-af312755dfb7745920d69741a6d8214a.jpg
Tagi: u mnie...
09.10.2011 o godz. 22:55
Że student ma dużo wolnego czasu to wiemy. Wiemy również, że niepracujący student ma tego czasu jeszcze więcej. ;) Student ogólnie to dość ciekawa istota, gatunek popularny, ale nieprzewidywalny. Kiedy wiec student ma dużo wolnego czasu, kombinuje jak spędzić aktywnie dzień. Jesienne prace porządkowe w ogrodzie odpadają, ponieważ student z reguły nie ma ogrodu. Bo mieszka w obcym mieście nad morzem. Co więc zatem nie odpada?

Nie odpada leżakowanie na plaży. Latem. Ale mamy jesień, więc najczęściej jednak zamiast zimnego piasku wybiera się zimny koc i łapie ostatnie intensywniejsze promienie słońca na trawniku przed akademikiem... Leżakowanie wymaga dodatkowej czynności, pole do popisu jest duże.

Nie odpada włóczenie się po mieście. Zimno jak zimno, zawsze można schować się do Złotego Ula i zamówić jabłko w cieście. Kiedyś Złoty był fajnym barem studenckim, teraz niestety wygrali turyści... Moje ulubione miejsce w Sopocie? "Las" obok ratusza... Dżungla w centrum miasta, zachwyca.

Nie odpada bieganie po plaży. Tylko w dzień, przestrzegam czytających przed, zwłaszcza samotnym, bieganiem o zmroku. Jakkolwiek romantyczne, zamiast młodego Davida Hasselhoffa można spotkać Armina Meiwesa.

I co fajniejsze, nie odpada uczenie się. Student zawsze na początek roku obiecuje poprawę. Także i ja również, trzymajcie więc kciuki! :)
1007-9d9ad3909c64fb16f9d6756ad21586fb.jpg
06.10.2011 o godz. 23:11
Kiedy podarowałam na 17-te urodziny mojej współlokatorce książkę „Cień wiatru” Ruiza Zafona Carlosa, nie spodziewałam się, że entuzjazm obdarowanej przeniesie się także na mnie.

Chociaż minęło parę lat, wciąż nie miałam okazji, by sięgnąć do tej książki. Obecnie jestem w trakcje czytania innej książki tego autora - „Gry anioła” - i jest w niej wszystko to, co być powinno. Jest interesująca, inteligentna, wciąga czytelnika, czyta się ją przyjemnie, delikatna erotyka – zaskakuje czytelnika, a niektóre zdania wywołują współczucie. Polecam ją tym książkowym maniakom, którzy tak jak ja ostatnio narzekają na nadmiar wolnego czasu, a dostęp do komputera, filmów i Internetu mają ograniczony :-)

Jestem świadoma, że dzisiaj nie pisze mi się lekko, ale nieustająca migrena i osłabienie daje mi w kość. Mam nadzieje, że nie rozchoruje się… Pozdrawiam z lekka jesiennie ;-)
coolpeople010-1600x1200.jpg.jpg
03.10.2011 o godz. 18:33
kalia
Miliony pytań
Skąd: Sopot, Polska
O mnie: Kobieta, 20 lat. Każdy dzień zaczyna od filiżanki pachnącej małej czarnej. Interesuje się multi-level marketingiem i psychologią społeczną. Studiuje finanse, na przekór humanistycznym zdolnościom. W chwilach przełomowych najchętniej wyrusza na Mazury, gdzie może odpocząć i spojrzeć na siebie z dystansem... Z biegiem czasu blog stał się najbardziej osobisty, jeśli trafiłeś tu przypadkiem - uszanuj.
statystyki
  • Czas na Bloblo: 3 dni 9 godzin 44 minuty
  • Napisanych notek: 106
  • Komentował: 49 razy
  • Zebranych komentarzy: 74
  • Ostatni wpis: 19.12.11, 23:49
  • Wpis średnio co: 51 godzin
  • Profil odwiedzono: 17087 razy
  • Ilość avatarów: 11
  • Ilość zdjęć: 109
  • Ilość filmów: 12
  • Ilość logowań: 117
  • Ostatnie logowanie: 30.01.12, 22:35
  • Ostatnio odwiedzili: zuzka10, klaudiaa991, Lady-Lullaby, Niedzisiejsza, fishdick, Marilyn, asiunia9918, konsumpcja
sekcja użytkownika
Prawa autorskie: Teksty pisane są przeze mnie w całości. Obrazki pochodzą w większości z popularnych stron internetowych, w wolnej chwili nadrobię zaległości i wskażę ich źródło - w tej chwili proszę o odrobinę cierpliwości :) 04.12.2011